POLICHROMIE

muzyka: Adam Żółkoś 
wykonawcy: Joanna Zagdańska i Ryszard Rynkowski

Gdzie te maje
Gdzie te lipce
Nieskalana czystość dusz

Oszalałe czasu skrzypce
I orkiestra w tyle już

W deszczu zdarzeń i spraw
W ulewie braw
Dogasają sztuczne ognie
Naszych wielkich marzeń
Nie, nie nam ołtarze
Dla nas półmrok bocznych naw

Bo my jak te polichromie
Płowiejemy nieuchwytnie
Cicho, nieuchronnie
Wśród sekund wtóru
Zapadamy się w chropawą
Szarość dni, wilgoć muru
Blado, trochę łzawo, ale godnie
W ciszy bocznych i mrocznych naw

Nie minęły nawet chwile
I nie wybrzmiał jeszcze śpiew
Gdy pod oknem kwitł zawilec
A już w ogniu liście drzew

A my jak te polichromie
Płowiejemy nieuchwytnie
Cicho, nieuchronnie
Wśród sekund wtóru
Zapadamy się w chropawą
Szarość dni, wilgoć muru
Blado, trochę łzawo, ale godnie
W ciszy bocznych i mrocznych naw

 
Projekt graficzny i kodowanie - © J & J 2007 - 2021   /   Zdjęcie Jana Wołka - © Mariusz Szacho